HOT SPOT

Mimo dosyć porywczej i buntowniczej natury życie mnie ustatkowało i lubię mieć plan. Lubię według niego działać. Lubię pod koniec dnia popatrzeć w kapownik i dumnie szepnąć „dałam radę”.I tak wczoraj zgodnie z kolejnym punktem byłam asertywna, ale nie niegrzeczna. Próbując dociec sedna sprawy w jednej z państwowych instytucji napotkałam barierę szerokości co najmniej zacnych czterech liter Beyoncé. Mówię, pytam, prostymi zdaniami bez przecinków podaję komunikaty, żadnej elokwencji, bez ozdób… i nic! Zero komunikacji. Czytaj dalej

Reklamy