Siemię czy siemienie?

Spowodowana piękną wiosenną pogodą i pogróżkami meteorologów o nadchodzącej zimie, postanowiłam dodać sobie energii i po wieczornym bieganiu wstąpić jeszcze na solarium. Nie potrafię uzasadniać swojej decyzji dlaczego taka kolejność w palnie postępowania, a nie odwrotna co miało by więcej ‚oleju w głowie’. W zasadzie mogłabym próbować jakiegoś logicznego wyjaśnienia szukać, ale byłoby ono na tyle sensowne, na ile sensowne są ograniczenia UE dotyczące wędzenia. Bo jak? Grozi mi areszt i postępowanie sądowe w razie przyczernienia kiełbaski na ognisku. Tu jeszcze da się wyjaśnić – ogień spalił, a nie uwędził. Ale co z grillem?! Moja pamięć doskonała, acz nadto krótka ma spory wpływ na stan wędlin nad dymem. Dokładniej ujmując każda norma akceptowalna przez innych członków społeczeństwa jest w tym (w moim) przypadku przekraczana. Wyprzedzając fakty – znajdę się w ‚zacnym’ gronie recydywy wędzarniczej. To tak ogólnie 🙂
Zdjęłam legginsy (obie pary), odwiesiłam kurtkę, bluzę i koszulkę zastanawiając się, jak ja te mokre ubrania z powrotem założę, fuuuj… trudno (nadal szukam uzasadnienia swojego postępowania). Poza tym było w tym pomieszczeniu tak ciepło, jak w komorze wędzarniczej i szybko opadły ze mnie siły. Zamknęłam oczy i pomyślałam, że to będzie bardzo miłe siedem minut…

– Łup! Łup! Halo!
– Jest tam od pół godziny, nie wiem co robić…

Z sercem w stanie zapaści podskoczyłam i walnęłam głową w pokrywę łóżka. Już chciałam wyskoczyć z tego sarkofagu, ale heeeloooł… może by tak coś na siebie wrzucić, hm?
„Zapraszamy ponownie” usłyszałam tylko na odchodne. Akurat! Akurat jeszcze tam przyjdę! Niby nic się nie stało, niby zdarza się każdemu, niby się nie śmieją ze mnie… niby nie. Ale przy tym niby nic, moja godność leży na oiomie i podlega właśnie resuscytacji.
Przypomniało mi się jeszcze, że muszę wstąpić do apteki. Więc zanim reanimują moją dumę, która dba o dobry wizerunek, zdążę jeszcze zawitać w progi apteki i nie zauważę jak patrzą na to czarne coś ze słuchawkami w uszach i dziwacznym koczkiem na czubku czerepu.

– Koziderkę poproszę.
– Yhmmm… o kozieradkę chyba chodzi?
– Tak, tak… oczywiście, dziękuje…
A nie ma w nasionach, wolę w całości, nie zmielone?
– Tylko w takiej postaci dostajemy.
– W porządku. Jeszcze siemienie poproszę.
– Siemię…
– Tak, to z lnu… jakkolwiek to nazwać.
– Mielone?
– Nie, w NASIENIU.

_________________________

Ś.P.
Godność
Odeszła w mękach A.D.2014
_________________________

Advertisements

79 thoughts on “Siemię czy siemienie?

  1. No to dzień pełen wrażeń: siedem minut stało się półgodziną, kozieradka koziderką (dobrze, że nie kołderką), a siemię lniane… nasieniem. Koniecznie z Freudem trzeba pogadać i dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi:-)

    • Caddi, czy ja wiem… chyba bym Jegomościowi głowy nie zawracała. Ja bym się chyba… może nawet na pewno, jego interpretacji bała.
      Bo jak zamiast siemienia jest nasienie, to co zamiast… zresztą lepiej nie kończę 🙂 😀

  2. Piękne, piękne! 😀
    Właśnie zbieram się do opisania swoich uroczych numerków .Teraz wspomnę tylko , że chyba już nigdy nie pojawię się na pewnej stacji benzynowej… 😉

  3. Aniu nie martw się codziennie jesteś podwędzana wszelkiej maści falami… jak również ludzkimi myślami. Tym można przesiąknąć… trochę… jakby 😛
    Dobre wędzenie serwuje las, tam wibracje są jeszcze skoordynowane z naszymi 🙂 Zapraszam na spacer

  4. by the day, soul and dream
    by the moments, happiness and more
    Inspired

    by the hope, touch and smell
    by all signs in the heart
    Inspired

    by stories, words and songs
    by the moonshine falling down
    Inspired

    by the tears in your eyes
    by the cry of mankind
    Inspired

    by the pain after birth
    by the neverending stories
    Inspired

    by the freedom and the silence
    by all good given
    Ispired

  5. Moja znajoma, kiedy ją złapie na mieście deszcz, idzie do solarium i razem z ciałem wkłada do niego te mokre ubrania też 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s