Kawa…

Rzeszów. Hotelowa restauracja. 7.30.
Schodzę jeszcze zaspana, pomimo porannego spotkania z prysznicem i hotelowymi kapciami, które zawsze mnie rozbawiają i wprawiają w dobry nastrój swoją dziwacznością.

-Witam, mogę zamówić kawę?
Kelner: Dzień dobry, właśnie podano.
– Pytam o kawę, nie jej rozpuszczalną surogatkę. O..proszę jaki elegancki ekspres pan posiada. Aż woła.
Kelner: (Uśmiech….uprzejmy bardzo, chwila ciszy.)
…I teraz nie jestem w stanie powtórzyć tego co usłyszałam. Nie wiem też co takiego zrobiłam, że stało się co się stało.

Primo – nadal jestem w szoku…TOTALNYM.

Secondo – kiedy zaczął opowiadanie o kawie, jakimś spełnianiu marzeń podniebienia i aromatach południa, to już mi ta kawa była obojętna. Miał bardzo zręczne dłonie, a mówił z taką pasją, że…ach.

Nie wiem jaki miałam wyraz twarzy, ale podczas śniadania mało rozmawiałam. Myślałam o tym POŁUDNIU. O Florencji uściślając. Teraz jestem już to w stanie określić na podstawie zachowanych obrazów z mojej wizyty w tym mieście sprzed wielu lat, a które nieświadomie przywołałam tego ranka. Ciepło, słońce, głosy ludzi wszechobecnych i ciepły powiew.
Rozmawiałam z tym mężczyzna jeszcze przez chwilkę, z ciepłą filiżanką w dłoni. Nie wiem o czym.

Poprosiłam tylko o kawę, nawet nie powiedziałam jaką lubię. A już w ogóle…za nic w świecie, nie byłam przygotowana na spotkanie „rasowego” baristy.
Takie momenty sprawiają, że codzienność nie jest już codzienna. Kocham życie! A kawa była DOSKONAŁA.

Reklamy

30 thoughts on “Kawa…

  1. Kawa lecz nieco inaczej;)

    „Wszedłem do małej kawiarni z przyjaciółką, każde z nas zamówiło dla siebie. Gdy siadaliśmy przy stoliku, dwóch ludzi podeszło do bufetu: – „Pięć kaw, dziękuję, trzy dla nas, a dwie zawieszone”. Płacą, biorą swoje trzy filiżanki i wychodzą. Pytam przyjaciółki: – „Co to są zawieszone kawy”? Ona odpowiada: – „Poczekaj, zobaczysz”.

    Jeszcze kilka osób weszło do kawiarni. Dwie kobiety zamówiły kawę, zapłaciły i wyszły. Następne zamówienie to siedem kaw dla trzech adwokatów: – „Trzy dla nas i cztery zawieszone”. Rozważając co takiego zawieszone kawy, podziwiam piękny widok w słonecznej pogodzie. Nagle otwierają się drzwi. Mężczyzna w zniszczonym ubraniu wyglądający jak żebrak, podchodzi do kelnerki i pyta uprzejmie: – „Czy masz może zawieszoną kawę”?

    To proste – ludzie płacą z góry za kawę przeznaczoną dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na kupienie gorącego napoju.
    Tradycja zawieszonej (suspended) kawy powstała w Neapolu i rozprzestrzeniła się po całym świecie. W niektórych miejscach, oprócz zawieszonej kawy, można zamówić kanapki, a nawet pełen posiłek”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s