Lubię wielkie maszyny.

– O żeż!!
Co z tym telefonem?! Dlaczego mnie nie obudził?! Złośliwy złom!!Wyskoczyłam z łóżka jak torpeda. A budzika zwyczajnie nie nastawiłam w wieczornym ferworze walki z pracą, z rozmowami, w ogóle z wszystkim. Więc bezpodstawnie go upodliłam tym „złomem”.
Gdy odpaliłam silnik, który warczał na mnie za to, że tak szybko, bez rozgrzania świec rozkazuję mu się obudzić po zimnej nocy zobaczyłam, że nie tylko telefon mi dzisiaj figle płata. Wskaźnik paliwa już nie miał siły się podnieść.
– O żeż!!
Co z tym telefonem?! Dlaczego mnie nie obudził?! Złośliwy złom!!Wyskoczyłam z łóżka jak torpeda. A budzika zwyczajnie nie nastawiłam w wieczornym ferworze walki z pracą, z rozmowami, w ogóle z wszystkim. Więc bezpodstawnie go upodliłam tym „złomem”.
Gdy odpaliłam silnik, który warczał na mnie za to, że tak szybko, bez rozgrzania świec rozkazuję mu się obudzić po zimnej nocy zobaczyłam, że nie tylko telefon mi dzisiaj figle płata. Wskaźnik paliwa już nie miał siły się podnieść.
– Co mi tak po oczach świecisz dziadu!?I znowu… przecież mogłam wczoraj zatankować. Ale przejeżdżając wieczorem obok stacji nuciłam właśnie kawałek Adele i nie miałam tego zamiaru przerywać.
Zatem kierunek stacja benzynkowa.- Dobra. Idę zapłacić brudasie za twoje paliwo, o które żebrzesz z samego rana.W sumie kąśliwa byłam, ale kocham Hansa (tak nazywam swój samochód). Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.- Stanowisko ósme.
– Faktura, paragon?
– Paragon. (Myślę nad kawą… hm, zaraz będę w firmie. Ale lubię ta z BP…)
– … Eeee…jest pani pewna?
– Tak, paragon. (O co mu chodzi? Jakiś kosmita chyba.)
– Tak, oczywiście.
Miałem na myśli stanowisko, ale skoro…Odwracam się zmieszana. Co? Aż taki brudny mój Hans, że go nie widać?WOW!!Zwracam honor Panu Kosmicie.
Stanowisko ósme nie mogło być moje. Ciężko było mi się poprawić i sprecyzować gdzie tankowałam, bo gromki śmiech jakim uraczyłam pracowników i klientów stacji zabrał mi zdolność wyraźnej mowy. Udzieliło się… Kosmita rechotał razem ze mną. Inni również, ale nie z nami, tylko z nas.
Zapłaciłam. I odjeżdżając jeszcze raz zerknęłam przez ramię na stanowisko nr. osiem.

Ciekawe jakbym wyglądała za kierownicą tego tira? 🙂 🙂 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s